Jezus powiedział do tłumów: «Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?». Odpowiedzieli Mu: «Tak». A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare». Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

 

Bóg kocha wszystkich ludzi. Chce złowić wszystkich dla królestwa Bożego. Posługuje się Bożą siecią, która jest narzędziem zbawczego działania. Zresztą od końca drugiego wieku sakrament chrztu świętego zaczęto przyrównywać do połowu ryb, którego dokonuje anioł posługujący się siecią. Rybakiem jest ten, który chrzci, rybą zaś człowiek chrzczony. Sieć wypełniona rybami może być obrazem Kościoła.

Boża sieć łapie wszystkich, dobrych i złych. Dopiero przy końcu czasów zostanie przeprowadzona selekcja. Rozdzielone zostaną dobre gatunki od złych. Jesteśmy złowieni przez Pana. Dajmy się Mu poprowadzić!