A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.

 

„O co i jak się modlić? Czy warto się modlić? Po co się modlić?” –  te i podobne pytania zadaje mi młodzież, która przeżywa swoiste kryzysy w wierze. Młodzi sami mówią, że nie pamiętają o modlitwie, nie uczestniczą w modlitwie Ludu Bożego podczas niedzielnych Eucharystii. Myślą, że ksiądz dokona jakiegoś spektakularnego znaku, cudu i zaczną się modlić, uwierzą w Boga. Odpowiadam zatem młodzieży w taki sposób: „Rozumiem, że tobie może jest trudno wierzyć czy modlić się, zatem ja będę modlił się na razie za ciebie, żebyś otworzył swoje serce dla Boga i zechciał z Nim żyć w przyjaźni”. Po takiej odpowiedzi widzę zmieszanie na twarzach ludzi pytających. Rzeczywiście często modlę się za tymi, którzy mają problem ze spotkaniem się z żywym Bogiem na modlitwie czy w Eucharystii.

Św. Augustyn powiedział kiedyś, że modlitwa „jest kluczem do Nieba”. Trzeba zatem samemu się modlić. Polecać także innych, tych szczególnie narażonych na wpływ tego świata.

Św. Jan Ewangelista w powyższym tekście biblijnym zapisuje słowa modlitwy Jezusa. Jezus wypowiada ją tuż przed swoją męką. Pierwsze wersety tej modlitwy są uwielbieniem Ojca (1-8), kolejne modlitwą wstawienniczą za uczniów. Przedmiotem tej modlitwy są „uświęceni” przez Jego słowo uczniowie. 

Jezus nie po to wychodzi naprzeciw „tej godzinie” kładącej pieczęć na Jego ziemskim życiu, aby dotrzeć do śmierci, lecz aby ją pokonać i wstąpić w światło Boga i wieczności, które wcześniej było zasłonięte Jego cielesnością. Ma to również zapewnić życie wieczne wszystkim, którzy w Niego uwierzą. Życie wieczne jest dla wierzącego szansą zjednoczenia się Z Ojcem i Synem w chwale. Jezus modli się, aby „oni zachowali słowo Twoje”. Uczeń Jezusa ma zachowywać słowo Boże, nie manipulować nim, nie przekłamywać go, bądź interpretować po swojemu. Tylko wtedy Dobra Nowina będzie powodowała życie w świętości. Nieodzowny jest w tym kontakt z Bogiem właśnie na modlitwie. 

Św. Jan Maria Vianney miał powiedzieć: „Modlitwa to drabina tajemna prowadząca do nieba… Dzięki modlitwie dusza jest jak ryba w wodzie: im więcej wody, tym bardziej zadowolona. Im więcej dusza poświęca się modlitwie, tym bardziej jest szczęśliwa… Dusza zaprzestająca modlitwy umiera z wycieńczenia. Dusza, która mało się modli, podobna jest do ptactwa domowego, które choć ma wielkie skrzydła, wzlatuje tylko na niewielką wysokość, podczas gdy dusza modląca się z żarem i wytrwale podobna jest do jaskółki wznoszącej się łatwo i szybującej w przestworzach”.

Być może niektórych trapią pytania: czy dobrze się modlę? Mam rozproszenia, roztargnienia… Zatem odpowiadam: Dobra modlitwa to niekoniecznie ta, kiedy wszystko wychodzi nam tak, jak byśmy chcieli! Nie my jednak mamy być zadowoleni z naszej modlitwy, ale Pan Bóg! Im więcej kosztuje nas modlitwa, tym staje się ona milsza Panu Bogu. 

Na koniec, w roku 100. rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie, proponuję zastanowić się nad rozważaniem s. Łucji dotyczącym modlitwy różańcowej: „Wszyscy ludzie dobrej woli mogą i powinni odmawiać Różaniec każdego dnia. Mogą oni modlić się nie tylko w kościele przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, lecz także ukrytym w tabernakulum, w kręgu rodzinnym jak również w samotności, w drodze i podróży. Różaniec jest modlitwą, która jest najbardziej dostępna dla wszystkich: bogatych i biednych, mądrych i niewykształconych. Modlitwa różańcowa powinna być dla każdego jakby chlebem duchowym, aby z jej pomocą pogłębiać i rozgrzewać w ludziach wiarę, nadzieję i miłość” (zob. w: Wielka Księga Fatimy, Kraków 2017, s. 350).

Na polu bitwy żołnierz bez broni jest pozbawiony podstawowej możliwości obrony. Chrześcijanin żyjący w świecie bez modlitwy staje się bezbronny wobec zła, grzechu i szatana. 

 

Zobacz >>Archiwum<< Radia Profeto - wszystkie audycje, które były emitowane na naszej antenie w jednym miejscu.