Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.

 

Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania wszelakich praw, zarówno tych ziemskich, jak i tych Bożych. Ale chrześcijanin nie powinien tylko ograniczać się do wypełniania prawa od kreski do kreski, lecz patrząc na spotkanego człowieka, pochylając się nad aktualnie rozwiązywanym problemem, powinien przede wszystkim otworzyć swoje serce. Trzeba z miłością patrzyć na otaczający świat!

Podstawowym zadaniem każdego z nas jest ciągłe budowanie prawdziwego mieszkania w naszym sercu dla Pana Boga. Nieustannie musimy walczyć ze swoim ja, ze swoim egoizmem, ze swoim typowo ziemskim postrzeganiem rzeczywistości, by jednocześnie tworzyć prawdziwą przestrzeń dla rozwoju swojej chrześcijańskiej duchowości…

Niech nigdy nie zabraknie nam motywacji, sił i wreszcie determinacji do rzeczywistego otwarcia naszych serc i budowania tam mieszkania dla Pana Boga.