Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wielka łaska spoczywała na wszystkich. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

 

Żyjemy naprawdę już w innych czasach i nie wszystko mamy wspólne, np. z sąsiadami (no, może poza płotem). Ale… pomimo że żyjemy w innych czasach, możemy nie nazywać swoim tego, co posiadamy. Kiedy dojdziemy do takiego przekonania, to się okaże, że odkryliśmy Źródło tego, co mam – Boga.