O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, czyni to dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy też z powodu posłuszeństwa wierze?

 

Św. Paweł traci cierpliwość. Nie może zrozumieć, dlaczego ludzie, którym pokazywał Chrystusa, wcale tego Chrystusa nie rozumieją i postępują tak, jakby nie byli chrześcijanami. Wielu z nas z irytacją stwierdzało przed innymi: „przecież wam tłumaczę jak jest, a wy mnie nie słuchacie”. Henri Nouwen napisał kiedyś do księży: „Kapłaństwo to zawód błaznów i klaunów mówiących wszystkim, którzy mają uszy do słuchania i oczy do patrzenia, że życie nie jest problemem do rozwiązania, ale tajemnicą, w którą trzeba wkroczyć”. Św. Pawle, ile odmówiłeś różańców, by to zrozumieć?