Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

 

Jezusowe nauczanie, uzdrawianie i wyrzucanie złych duchów zmierza do przekazania ludziom jednej najważniejszej, dobrej nowiny – jest nią bliskość Bożego królestwa, czyli obecność samego Boga pośród swojego stworzenia. Temu ma służyć obraz królestwa opartego na doskonałym prawie Bożym, dzięki któremu wreszcie zapanuje sprawiedliwość i pokój, a w konsekwencji prawdziwe szczęście wśród ludzi. Taką sytuację może wprowadzić i zagwarantować tylko sam Bóg, bo to tylko On może pokonać w człowieku to, co słabe i grzeszne, to, co wprowadza w jego życie nieład, zamieszanie, wrogość, nieszczęście. Ale w tej wielkiej pracy nad budowaniem Bożego królestwa musi mieć udział każdy z nas, jeśli chcemy korzystać z jego owoców. Stąd ta zachęta Jezusa, by wziąć się, potocznie mówiąc, do roboty: zakasać rękawy, doświadczyć zmęczenia, potu – ale też i radości z tego, iż rozdając innym Boże dary, Bożą Ewangelię, sami najpierw korzystamy z jej bogactwa. Dlatego – dawajmy darmo, ile możemy, bo sami najwięcej już otrzymaliśmy. Niech adwentowe czuwanie uwrażliwia nas na to. Bliskie jest królestwo Boże!