Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus rzekł: "Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie". Położył na nie ręce i poszedł stamtąd.

 

Najczęściej do Jezusa przyprowadzano lub przynoszono ludzi chorych, cierpiących, niepełnosprawnych po to, by dzięki Niemu odzyskali zdrowie. Przypomina mi się powiedzenie, że „jak trwoga, to do Boga”. Oczywiście, że u Niego trzeba szukać pomocy i ratunku w trudnych chwilach. Ale dzisiejszy przykład z dziećmi przypomina nam również prawdę, że do Jezusa trzeba przychodzić także po to, by otrzymać błogosławieństwo na czas wzrastania.

Niech i dzisiaj Jezus dotknie nas swoją łaską i swoim miłosierdziem.