Czy nieodwołalnie odrzuciłeś Judę albo czy odczuwasz wstręt do Syjonu? Dlaczego nas dotknąłeś klęską, a nie ma dla nas uleczenia? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia – a tu przerażenie! Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj przymierza z nami! Czy są wśród bożków pogańskich tacy, którzy by zesłali deszcz? Czy może niebo zsyła krople deszczu? Czy raczej nie Ty, Panie, nasz Boże? W Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty uczyniłeś to wszystko.

 

Dzisiejszy fragment z księgi proroka Jeremiasza to tzw. „drugi lament”. Przypomina to trochę liturgię pokutną sprawowaną w świątyni, bo Jerozolima znajduje się z stanie wojny i wszędzie widać skutki głodu. Przywódcy polityczni i duchowi (prorocy i kapłani) nie bardzo wiedzą, co robić w tej sytuacji. Charakterystyczne w tej liturgii jest wyznanie wiary w jedynego Boga, wyznanie popełnionych grzechów i obietnica wierności ze strony ludu. Doświadczenie nieszczęścia w jakimś sensie pomaga w refleksji nad tym, Kim jest naprawdę Bóg dla tego narodu.