Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

 

Poznanie Boga nie może być owocem jedynie ludzkiego wysiłku. Człowiek w sposób naturalny poznaje to, co ludzkie, co jest związane z materią. Mamy jednak także zdolność poznawania tego, co Boże. Wynika to z daru, jaki otrzymaliśmy już w czasie chrztu świętego. A jest to Duch Boży. To On poucza nas o tym, co jest Boże i wzbudza w nas pragnienie tego. Jeśli pozwolimy działać w nas Duchowi Bożemu, wtedy łatwiej jest nam przyjąć to, co nadprzyrodzone. Nie możemy jednak dziwić się trudnościom, na jakie napotykają ludzie ograniczający swoje poznanie jedynie do ludzkich możliwości.