Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi». Albowiem usta Pańskie to wyrzekły.

 

Izajasz pełni swoją misję niedługo przed wielką katastrofą, jaką było zniszczenie Jerozolimy i uprowadzenie ludu do niewoli babilońskiej. Bóg nie zapomniał o swym ludzie, ale to lud nie słucha Boga. Akty kultu stają się czymś nie do zniesienia dla Boga, obrzydły Mu, bo są spełniane przez ludzi popełniających zło i krzywdzących biednych i potrzebujących. Bóg obiecuje interwencję, gdy człowiek odstąpi od zła i będzie słuchał Boga. Okazuje się, że słuchać nie jest czymś prostym, a jeszcze trudniej podporządkować Prawu Bożemu. A jednak to jedyna droga, aby żyć.