Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

 

Słowa dzisiejszej Ewangelii poprzedzone są opisami licznych uzdrowień, których Jezus dokonał; wielu doświadczyło Jego łaski. Przyszedł do domu, żeby odpocząć, jednak szybko okazało się, że tłumy Go szukają.

Dlaczego mówiono, że odszedł od zmysłów? Dlaczego bliscy chcieli Jezusa powstrzymywać?

Nie zrozumieli, że to, co Jezus czyni, jest zadaniem Miłości, do którego został posłany przez Ojca. To, co Boże, dla wielu i dziś wydaje się szaleństwem. Dlaczego? Bo nie rozumieją, jeszcze nie odkryli – że Bóg ukochał człowieka do szaleństwa!

Módlmy się za siebie nawzajem, módlmy się o łaskę wdzięczności za Miłość, którą Pan Bóg nas obdarza. Prośmy Jezusa, żeby uczył nas, jak wypełniać zadanie, do którego Pan Bóg nas zaprasza.