Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.

 

Jezus, będąc zaproszony przez faryzeusza na obiad, nie zastosował się do zwyczaju obmycia rąk. Nie wiemy, dlaczego tak postąpił, natomiast znamy słowa, jakie wypowiedział pod adresem zarówno gospodarza jak i stronnictwa faryzeuszów: „Dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Trzeba przyznać, że była to niepochlebna opinia i raczej nikt z nas nie chciałby jej usłyszeć.

Niewątpliwie wypowiedź Chrystusa była dla wielu zaskoczeniem, największym zaś dla adresatów tych słów. Nauczyciel w swoim wystąpieniu wyjawił to, co było przez faryzeuszów skrywane. Chrystus odważył się postąpić wbrew utartym schematom i powielanym opiniom. Daje też wskazówki faryzeuszom, że powinni bardziej zatroszczyć się o właściwie rozumianą jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla nich czyste. Słowa Jezusa nie były łatwe do przyjęcia, ale z pewnością miały zamierzony cel.

Syn Boży doskonale znał wnętrze człowieka i motywy jego postępowania. Stąd mógł sobie pozwolić na taką wypowiedź i trafny osąd postępowania. Jego opinia, mimo że bolesna była jednak prawdziwa. Trzeba to podkreślić z całą mocą. My natomiast nie mamy takiej wiedzy, jaką posiadał Jezus. Nie znamy motywów czyjegoś postępowania towarzyszących im okoliczności. Warto o tym pamiętać, kiedy próbujemy innych osądzać. 

 

Przeczytaj również najnowszy artykuł Przemysława Radzyńskiego "Modlitwa pełna tajemnic".