Albowiem Bóg chce pokazać wspaniałość twoją wszystkiemu, co jest pod niebem. Imię twe u Boga na wieki będzie nazwane: Pokój sprawiedliwości i chwała pobożności! Podnieś się, Jeruzalem! Stań na miejscu wysokim, spojrzyj na Wschód, zobacz twe dzieci, zgromadzone na słowo Świętego od wschodu słońca aż do zachodu, rozradowane, że Bóg o nich pamiętał. Wyszli od ciebie pieszo, pędzeni przez wrogów, a Bóg przyprowadzi ich niesionych z chwałą, jakby na tronie królewskim. Albowiem postanowił Bóg zniżyć każdą górę wysoką, pagórki odwieczne, doły zasypać do zrównania z ziemią, aby bezpiecznie mógł kroczyć Izrael w chwale Pana. Na rozkaz Pana lasy i drzewa pachnące ocieniać będą Izraela. Z radością bowiem poprowadzi Bóg Izraela do światła swej chwały z właściwą sobie sprawiedliwością i miłosierdziem.

 

Benedykt XVI mówił kiedyś o górach. W życiu jest ich niemało. Jednak jako przeszkoda na drodze prowadzącej do nowego Jeruzalem, stoi tylko jedna – grzech. Tę górę postanowił Bóg obniżyć, a jej konsekwencje w ludzkim życiu w postaci dołów, zasypać do zrównania z ziemią.

Jeśli zaś chodzi o inne góry, te jawiące się w ludzkiej optyce jako najwyższe, groźne i nie do przebycia, to trzeba o nich powiedzieć, iż nie są w stanie przeszkodzić wierzącym w drodze do miejsca zbawionych.