Prośba o przebaczenie

Wtorek, XVI Tydzień Zwykły, rok II, Mi 7,14-15.18-20

Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. «Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukażę mu dziwy». Któryż bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości. Wrzucisz w morskie głębiny wszystkie ich grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

 

Słyszymy dzisiaj Słowo Boże z ostatniej części Księgi Proroka Micheasza. To prorok, który przepowiada w czasach Izajasza, w VIII wieku przed Chrystusem. Czasy są bardzo trudne, kiedy widać, jak naród stopniowo zmierza do tragedii. Widzą to jednak tylko niektórzy.

Prorok zatem formułuje swoją gorącą modlitwę do Boga o przebaczenie. Źródłem siły i mimo wszystko nadziei jest dla niego wspomnienie tego, co Pan Bóg uczynił już dla Izraela chociażby w momencie wyjścia z niewoli oraz gdy potem wielokrotnie przebaczał grzechy ludu, jak żaden inny bóg.

To odwołanie się do miłosierdzia Boga wskazuje na nadzieję przyjścia Mesjasza, poprzez którego „wrzuci w morskie głębiny wszystkie grzechy”. Nadzieja płynie z interwencji Mesjasza.