EWANGELIA Łk 7, 11-17 Wskrzeszenie młodzieńca z Nain

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.

Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz». Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię, wstań». Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.

A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój». I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

 


Wydarzenia minionego tygodnia sprawiły, że cotygodniowy cykl Słowo o Słowie, po raz kolejny ukazuje się w opóźnionej wersji - jako Reperkusje Słowa... W tym przypadku, patrząc przez pryzmat X Niedzieli Zwykłej (C) - Słowa Życia!

Nie jest łatwo o tym pisać, skoro w ubiegłym tygodniu, w środowy poranek zmarł jeden z nas, sercanin, ks. kard. Stanisław Nagy... A niemalże dziesięć godzin później, ks. Erwin Kliś, proboszcz mojej rodzinnej parafii... Dziś rano, gdy na zakopiance doszło do ciężkiego wypadku, znowu otarłem się o śmierć...

A przecież Słowo wczorajszej niedzieli jest jednoznaczne - JEZUS jest miłośnikiem życia! W żadnym wypadku nie czuje się zaproszony na jakikolwiek pogrzeb! A jeśli zdarzy Mu się być w okolicy, to zamiast nostalgicznej liturgii, celebruje liturgię życia... I nie potrzebuje do tego magii, czy księgi z zaklęciami. Nie odprawia sobie tylko znanych rytuałów, prosząc bóstwo o pomoc, lecz prostym gestem i słowem, działając własną a nie cudzą mocą, dokonuje cudu uzdrowienia i wskrzeszenia.

Nie dziwią zatem ewangeliczne słowa tłumu: Wielki prorok powstał między nami i Bóg nawiedził swój lud. Nie dziwią, choć cud wskrzeszenia znany był Izraelitom z natchnionych, starotestamentalnych ksiąg, jak choćby z 1 Księgi Królewskiej. Nikt jednak, nie uczynił tego znaku w taki sposób, w jaki uczynił to Jezus. Tylko On mocen był ożywić w sposób bezpośredni!

Dziś, szuka pośredników..., ludzi miłujących życie, mówiących o jego wartości, godności, nienaruszalności... To poprzez nich i dzięki nim wciąż działa w świecie, jako Pan życia - jego Dawca i Biorca.