Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: «Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

 

A wydawałoby się wielu, że to całkiem w porządku wybrać sobie najlepsze, pierwsze miejsce. Przecież skoro mnie zaproszono... Ale Jezus dokładnie wie, co się kryje za takim wybieraniem, dlatego stanowczo przestrzega przed zbyt wysokim mniemaniem o sobie i wynoszeniem się ponad innych. Jednocześnie uczy postawy pokory i pokazuje jej wartość. 

Każdy (…), kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony (Łk 14, 11).

Prośmy Jezusa, żeby uczył nas postawy miłości, bo tylko ona może właściwie porządkować nasze wybory.