arrow

Słowo ma moc – IV Niedziela Wielkanocna, rok B

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Czytaj dalej

Komunijny szał

Sezon komunijny za pasem, więc i media zaczynają publikację tekstów podkręcających to szaleństwo. Ten medialny obraz nie ma jednak nic wspólnego z autentycznym przeżywaniem przyjęcia sakramentu.

Połowa kwietnia to dobry czas, żeby ruszyć z publikacją tekstów – nazwijmy je – okołokomunijnych. Sukienki, koszty, restauracje i najważniejsze, czyli prezenty. Dawniej były już kucyki, quady, drony, operacje plastyczne, za moich komunijnych czasów najbogatsi dostawali motorynki, a od kilku lat hitem jest sprzęt elektroniczny, czyli wszelkiej maści laptopy, tablety, smartwatche czy smartfony, albo – ostatnio – sprzęt kuchenny. Nie żartuję, trafiłam na tekst, w którym chrzestna mama żaliła się, że chrześnica, a w zasadzie jej rodzice, z okazji Pierwszej Komunii Świętej zażyczyli sobie… pewien garnek za kilka tysięcy złotych. I podobnych tekstów z każdym dniem w Internecie przybywa, jakby prezenty i ich cena były najistotniejszym elementem związanym z przeżywaniem Pierwszej Komunii Świętej. A jak nie prezenty, to koperta, bo ona także jest jak najbardziej pożądana. Ile włożyć? Tysiąc złotych, dwa czy może jeszcze więcej? Można samemu sprawdzić, jaka kwota w danym roku cieszy się największą popularnością. Popularne portale i o tę wiedzę zadbają. Szkoda tylko, że ta cała prezentowa otoczka bardziej przypomina targowisko próżności niż autentyczną radość z przyjęcia po raz pierwszy Pana Jezusa.

Czytaj dalej

Archipelag – Kilka słów o projekcie

Jest nadzieja, do świata ją wyślij, twoją cegiełką może być dar modlitwy.

Jeszcze raz o Archipelagu, Wyspach wolnych od przemocy. Prosimy, wysłuchajcie spokojnie. Prosimy także tych, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób nas obrażać, żeby się powstrzymali. A tym, którzy, tak jak my, wierzą w ten projekt – bardzo dziękujemy.

Czytaj dalej

Msza święta w intencji księdza Michała Olszewskiego

21 kwietnia 2024 w niedzielę o godz. 9:00 zostanie odprawiona Msza święta w intencji księdza Michała Olszewskiego, Fundacji Profeto i całej społeczności Profeto.

Zapraszamy, przyjedźcie do Stadnik, do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, pomódlmy się razem. Czekamy na Was.

Msza święta będzie również transmitowana w Radiu Profeto.

Czytaj dalej

Pomóż nam przetrwać burzę niesprawiedliwości!

Wspieraj wolne, chrześcijańskie media bez szumu codzienności i bieżącej polityki! Wspieraj dobre Słowo i Muzykę! Pomóż nam przetrwać burzę niesprawiedliwości!

Wolne media to takie, które nie muszą prosić o zgodę na publikację swoich mocodawców, to takie, gdzie pisze się i mówi to, w co się wierzy, tak jak te media zostały zaplanowane. Nasze media, czyli Fundacji Profeto, z całą pewnością są wolne, nieobjęte cenzurą, pozwalające na rozwinięcie się w duchu chrześcijańskim, sercańskim, otwartym na Boga i drugiego człowieka. W naszym radio gramy muzykę, której ze świecą szukać w innych rozgłośniach. Nie jest ona wypełniaczem treści politycznych i reklamowych, ale wartością samą w sobie i komponuje się idealnie z treściami naszych audycji autorskich, poranków, popołudni, audycji ze Słowem. Nasze radio jest grającą amboną od samego początku, prawie 12 lat.

Profeto to nie tylko radio, ale przede wszystkim portal, który jest prawdopodobnie największą amboną Słowa Bożego w Internecie, przynajmniej tym polskim. Codziennie pojawiają się komentarze do Słowa – zarówno pisane, jak i wideo. Oprócz tego są artykuły publicystyczne, które można by określić jako chrześcijański lifestyle, bez polityki, bez bieżących problemów. Nasze media są bezpiecznym przylądkiem, w którym można znaleźć ukojenie i otulenie bez obawy przed jakimkolwiek siłowym przekonywaniem do czegokolwiek.

Czytaj dalej
arrow

Słowo ma moc – IV Niedziela Wielkanocna, rok B

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Czytaj dalej

Komunijny szał

Sezon komunijny za pasem, więc i media zaczynają publikację tekstów podkręcających to szaleństwo. Ten medialny obraz nie ma jednak nic wspólnego z autentycznym przeżywaniem przyjęcia sakramentu.

Połowa kwietnia to dobry czas, żeby ruszyć z publikacją tekstów – nazwijmy je – okołokomunijnych. Sukienki, koszty, restauracje i najważniejsze, czyli prezenty. Dawniej były już kucyki, quady, drony, operacje plastyczne, za moich komunijnych czasów najbogatsi dostawali motorynki, a od kilku lat hitem jest sprzęt elektroniczny, czyli wszelkiej maści laptopy, tablety, smartwatche czy smartfony, albo – ostatnio – sprzęt kuchenny. Nie żartuję, trafiłam na tekst, w którym chrzestna mama żaliła się, że chrześnica, a w zasadzie jej rodzice, z okazji Pierwszej Komunii Świętej zażyczyli sobie… pewien garnek za kilka tysięcy złotych. I podobnych tekstów z każdym dniem w Internecie przybywa, jakby prezenty i ich cena były najistotniejszym elementem związanym z przeżywaniem Pierwszej Komunii Świętej. A jak nie prezenty, to koperta, bo ona także jest jak najbardziej pożądana. Ile włożyć? Tysiąc złotych, dwa czy może jeszcze więcej? Można samemu sprawdzić, jaka kwota w danym roku cieszy się największą popularnością. Popularne portale i o tę wiedzę zadbają. Szkoda tylko, że ta cała prezentowa otoczka bardziej przypomina targowisko próżności niż autentyczną radość z przyjęcia po raz pierwszy Pana Jezusa.

Czytaj dalej

Archipelag – Kilka słów o projekcie

Jest nadzieja, do świata ją wyślij, twoją cegiełką może być dar modlitwy.

Jeszcze raz o Archipelagu, Wyspach wolnych od przemocy. Prosimy, wysłuchajcie spokojnie. Prosimy także tych, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób nas obrażać, żeby się powstrzymali. A tym, którzy, tak jak my, wierzą w ten projekt – bardzo dziękujemy.

Czytaj dalej

Msza święta w intencji księdza Michała Olszewskiego

21 kwietnia 2024 w niedzielę o godz. 9:00 zostanie odprawiona Msza święta w intencji księdza Michała Olszewskiego, Fundacji Profeto i całej społeczności Profeto.

Zapraszamy, przyjedźcie do Stadnik, do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, pomódlmy się razem. Czekamy na Was.

Msza święta będzie również transmitowana w Radiu Profeto.

Czytaj dalej

Pomóż nam przetrwać burzę niesprawiedliwości!

Wspieraj wolne, chrześcijańskie media bez szumu codzienności i bieżącej polityki! Wspieraj dobre Słowo i Muzykę! Pomóż nam przetrwać burzę niesprawiedliwości!

Wolne media to takie, które nie muszą prosić o zgodę na publikację swoich mocodawców, to takie, gdzie pisze się i mówi to, w co się wierzy, tak jak te media zostały zaplanowane. Nasze media, czyli Fundacji Profeto, z całą pewnością są wolne, nieobjęte cenzurą, pozwalające na rozwinięcie się w duchu chrześcijańskim, sercańskim, otwartym na Boga i drugiego człowieka. W naszym radio gramy muzykę, której ze świecą szukać w innych rozgłośniach. Nie jest ona wypełniaczem treści politycznych i reklamowych, ale wartością samą w sobie i komponuje się idealnie z treściami naszych audycji autorskich, poranków, popołudni, audycji ze Słowem. Nasze radio jest grającą amboną od samego początku, prawie 12 lat.

Profeto to nie tylko radio, ale przede wszystkim portal, który jest prawdopodobnie największą amboną Słowa Bożego w Internecie, przynajmniej tym polskim. Codziennie pojawiają się komentarze do Słowa – zarówno pisane, jak i wideo. Oprócz tego są artykuły publicystyczne, które można by określić jako chrześcijański lifestyle, bez polityki, bez bieżących problemów. Nasze media są bezpiecznym przylądkiem, w którym można znaleźć ukojenie i otulenie bez obawy przed jakimkolwiek siłowym przekonywaniem do czegokolwiek.

Czytaj dalej
ks. Tomasz Szałanda

Czas powrotu?

Niedziela, IV Tydzień Wielkanocny, rok B, Dz 4,8-12
Czytaj dalej
ks. Grzegorz Mączka

Okrywanie miłosierdziem

Sobota, III Tydzień Wielkanocny, rok II, Dz 9,31-42
Czytaj dalej
ks. Artur Mularz

Życie jest drogą

Piątek, III Tydzień Wielkanocny, rok II, Dz 9,1-20
Czytaj dalej

Napełnienie Duchem Świętym pozwoliło Piotrowi kiedyś zalęknionemu – teraz odważnie przemawiać, wcześniej łowiącemu ryby – obecnie nieść uzdrowienie, i przecież zupełnie niewykształconemu – głosić teologiczne prawdy. Zbyt mało czerpiemy z mocy Ducha darowanego nam na chrzcie i bierzmowaniu. Gdzieś nam to umknęło pośród szalonego tempa życia. Może właśnie dzisiaj nastał czas powrotu?

Czytaj dalej
Rodzinka Tołpa

Dobry pasterz

Niedziela, IV Tydzień Wielkanocny, rok B, J 10,11-18
Czytaj dalej
Anetta Ocytko

Duch daje życie!

Sobota, III Tydzień Wielkanocny, rok II, J 6,55.60-69
Czytaj dalej
Rodzinka Tołpa

Głód

Piątek, III Tydzień Wielkanocny, rok II, J 6,52-59
Czytaj dalej

Dzisiejsza niedziela jest nazywana Niedzielą Dobrego Pasterza. Dlaczego Jezus nazywa siebie pasterzem?

Nazwa "pasterz" jest szczególna z tego powodu, że oznacza służbę, która rodzi się z miłości, wzrasta i działa przez miłość.

Czytaj dalej
Łukasz Poczyński

Owce spoza Kościoła

Niedziela, IV Tydzień Wielkanocny, rok B, J 10,11-18
Czytaj dalej
ks. Krzysztof Cieśla

Prawdziwy wódz

Niedziela, IV Tydzień Wielkanocny, rok B, J 10,11-18
Czytaj dalej
Hania i Zdziś Perlik

Trudne słowa

Sobota, III Tydzień Wielkanocny, rok II, J 6,55.60-69
Czytaj dalej

Paweł Włodkowic – wybitny polski prawnik i prekursor tolerancji religijnej (żyjący na przełomie XIV i XV w.) – podkreślił w jednym ze swych dzieł, że Jezus ma owce także spoza Kościoła, ale nie zmienia to faktu, że są to Jego owce. Nawiązał tym samym do słów Chrystus z dzisiejszej Ewangelii: Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

Czytaj dalej

Dojść do wolności

W czwartą niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego jesteśmy zaproszeni do spojrzenia na Chrystusa jako Dobrego Pasterza. Pan jest naszym pasterzem, On oddaje swoje życie, byśmy mieli życie w obfitości, inaczej mówiąc, abyśmy byli w tym życiu wolni.

Aby lepiej zrozumieć, od kogo Jezus chciał się wówczas odróżnić, wypowiadając te słowa, należy wyjść od tekstu proroka Ezechiela o pasterzach Izraela. Świat starożytny pełen był prawdziwych pasterzy, którzy sprawiali, iż funkcja ta stawała się bardzo znana i ważna. Pasterzami nazywano też przywódców krajów i kapłanów.

Ale co tak naprawdę kryło się pod tym tytułem? Czytamy w księdze Ezechiela twardą mowę oskarżycielską: „Biada pasterzom, którzy sami siebie pasą”. Ten obraz ukazuje nam de facto odwieczny problem przywódcy. Mówiąc innymi słowy, Ezechiel wskazuje na zły sposób, w jaki panujący, wpływowi ludzie traktują swoich poddanych. Dlatego w długiej mowie o Dobrym Pasterzu Jezus wypowiada się bez ogródek o tych, którzy nie mają w sobie dobrych intencji. Przychodząc na świat, pokazał, że On jest tym obiecanym przez Boga Dobrym Pasterzem, On zna i miłuje swoje owce, wołając je po imieniu. Dla Niego nie są one jakimś numerem, ale przyjaciółmi. On je chroni, daje im życie, a nie je odbiera. Wreszcie poszukuje zagubionej, wśród radości przyprowadza ją do owczarni. Mówiąc jeszcze inaczej, Jezus jest pasterzem służącym drugiemu aż do oddania swojego życia. Słyszeliśmy w Ewangelii: "Dobry pasterz daje życie". Dlatego Chrystus jest doskonałym przeciwieństwem ludzkiego przywódcy, bo nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć.

Czytaj dalej

Msza święta w intencji księdza Michała Olszewskiego

21 kwietnia 2024 w niedzielę o godz. 9:00 zostanie odprawiona Msza święta w intencji księdza Michała Olszewskiego, Fundacji Profeto i całej społeczności Profeto.

Zapraszamy, przyjedźcie do Stadnik, do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, pomódlmy się razem. Czekamy na Was.

Msza święta będzie również transmitowana w Radiu Profeto.

Czytaj dalej

Archipelag – Kilka słów o projekcie

Jest nadzieja, do świata ją wyślij, twoją cegiełką może być dar modlitwy.

Jeszcze raz o Archipelagu, Wyspach wolnych od przemocy. Prosimy, wysłuchajcie spokojnie. Prosimy także tych, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób nas obrażać, żeby się powstrzymali. A tym, którzy, tak jak my, wierzą w ten projekt – bardzo dziękujemy.

Czytaj dalej

Powtórka z rozrywki

Nowy rok zawsze daje nowe możliwości zrobienia czy zaplanowania czegoś lepiej, dokładniej. Tak byśmy już na starcie nie zrezygnowali ze swoich zamierzeń. A jednak przychodzi czasem taki moment, który demotywuje do wszystkiego.

W naszym domowym ogródku czymś takim jest progresja mojej choroby nowotworowej. Nowy rok miał przynieść ukojenie, regenerację, upragniony spokój i wytchnienie. A stało się inaczej. Znów lęk, niepokój o swoje zdrowie, o nastroje dzieci, a także moje i męża psychiczne zmęczenie. To też pewne rozczarowanie, gdyż trudna chemia, która akurat miała się zaraz skończyć i co ważne przyniosła oczekiwane efekty w walce z przerzutem, niestety nie zwalczyła kolejnego wroga na mojej drodze do zdrowia. Można sobie tylko wyobrazić mój gniew i załamanie. Tym bardziej że udało nam się wyrwać całą rodzinką na upragnione ferie zimowe. A już pierwszego dnia otrzymałam wyniki tomografu z dość jednoznaczną informacją, czym lub kim jest mój „nowy” przeciwnik.

Wydawało mi się, że jestem już w miarę uodporniona na tego typu informacje. Przecież od początku choroby świadoma byłam możliwości wystąpienia kolejnych i kolejnych przerzutów. Jednak za każdym razem jest wbrew pozorom trudniej. Czasami wątpi się we wszystko, co robimy, by wyzdrowieć. Kłócimy się z Panem Bogiem, że dość pokrętnie prowadzi nas przez życie. A z drugiej strony przecież nie chcemy zaprzepaścić tego, co już wypracowaliśmy, czego się nauczyliśmy po drodze. W końcu dostrzegliśmy tyle dobra wokół, sens naszych starań. Jest za co być wdzięcznym. A jednak na nowo trzeba sobie to wszystko jeszcze raz pokazać i udowodnić.

Czytaj dalej

Komunijny szał

Sezon komunijny za pasem, więc i media zaczynają publikację tekstów podkręcających to szaleństwo. Ten medialny obraz nie ma jednak nic wspólnego z autentycznym przeżywaniem przyjęcia sakramentu.

Połowa kwietnia to dobry czas, żeby ruszyć z publikacją tekstów – nazwijmy je – okołokomunijnych. Sukienki, koszty, restauracje i najważniejsze, czyli prezenty. Dawniej były już kucyki, quady, drony, operacje plastyczne, za moich komunijnych czasów najbogatsi dostawali motorynki, a od kilku lat hitem jest sprzęt elektroniczny, czyli wszelkiej maści laptopy, tablety, smartwatche czy smartfony, albo – ostatnio – sprzęt kuchenny. Nie żartuję, trafiłam na tekst, w którym chrzestna mama żaliła się, że chrześnica, a w zasadzie jej rodzice, z okazji Pierwszej Komunii Świętej zażyczyli sobie… pewien garnek za kilka tysięcy złotych. I podobnych tekstów z każdym dniem w Internecie przybywa, jakby prezenty i ich cena były najistotniejszym elementem związanym z przeżywaniem Pierwszej Komunii Świętej. A jak nie prezenty, to koperta, bo ona także jest jak najbardziej pożądana. Ile włożyć? Tysiąc złotych, dwa czy może jeszcze więcej? Można samemu sprawdzić, jaka kwota w danym roku cieszy się największą popularnością. Popularne portale i o tę wiedzę zadbają. Szkoda tylko, że ta cała prezentowa otoczka bardziej przypomina targowisko próżności niż autentyczną radość z przyjęcia po raz pierwszy Pana Jezusa.

Czytaj dalej

Trudne Miłosierdzie

Kończymy powoli trwający od zeszłej niedzieli Tydzień Miłosierdzia. Wyjątkowy czas. Wyjątkowy okres w Kościele. Moment, gdy wszelkie przykłady przebaczania zdają się mieć jakby bardziej podatny grunt. Jakby to nasze serce – zobrazowane przez nasączoną gąbkę czy może zielony i pulchny mech – było w tym czasie jeszcze bardziej wilgotne. Jeszcze bardziej miękkie. A przez to bardziej podatne na tego typu przykłady. Dlatego dziś właśnie jeden z nich.

Historia wydarzyła się naprawdę. W jednej z podwarszawskich miejscowości. Na potrzeby tego tekstu pozwolę sobie jednak na zmianę imion głównych bohaterów.

Byli małżeństwem z dwójką dzieci. Ich synowie uczęszczali już do szkoły. I wtedy wydarzyło się to. Paweł zostawił żonę dla innej. Zostawił rodzinę, zostawił swoją ukochaną, zostawił synów. Poszedł za ułudą miłości. Ziemską wydmuszką. Nie czas i nie pora na ocenianie tego postępku. Bo któż z nas jest lepszy? Jak to powiedział swego czasu abp Fulton Sheen do osadzonych w więzieniu: „Panowie, między nami istnieje jedna wielka różnica. Wy zostaliście schwytani, ja nie. Innymi słowy, wszyscy jesteśmy grzesznikami”.

Czytaj dalej

Dojść do wolności

W czwartą niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego jesteśmy zaproszeni do spojrzenia na Chrystusa jako Dobrego Pasterza. Pan jest naszym pasterzem, On oddaje swoje życie, byśmy mieli życie w obfitości, inaczej mówiąc, abyśmy byli w tym życiu wolni.

Aby lepiej zrozumieć, od kogo Jezus chciał się wówczas odróżnić, wypowiadając te słowa, należy wyjść od tekstu proroka Ezechiela o pasterzach Izraela. Świat starożytny pełen był prawdziwych pasterzy, którzy sprawiali, iż funkcja ta stawała się bardzo znana i ważna. Pasterzami nazywano też przywódców krajów i kapłanów.

Ale co tak naprawdę kryło się pod tym tytułem? Czytamy w księdze Ezechiela twardą mowę oskarżycielską: „Biada pasterzom, którzy sami siebie pasą”. Ten obraz ukazuje nam de facto odwieczny problem przywódcy. Mówiąc innymi słowy, Ezechiel wskazuje na zły sposób, w jaki panujący, wpływowi ludzie traktują swoich poddanych. Dlatego w długiej mowie o Dobrym Pasterzu Jezus wypowiada się bez ogródek o tych, którzy nie mają w sobie dobrych intencji. Przychodząc na świat, pokazał, że On jest tym obiecanym przez Boga Dobrym Pasterzem, On zna i miłuje swoje owce, wołając je po imieniu. Dla Niego nie są one jakimś numerem, ale przyjaciółmi. On je chroni, daje im życie, a nie je odbiera. Wreszcie poszukuje zagubionej, wśród radości przyprowadza ją do owczarni. Mówiąc jeszcze inaczej, Jezus jest pasterzem służącym drugiemu aż do oddania swojego życia. Słyszeliśmy w Ewangelii: "Dobry pasterz daje życie". Dlatego Chrystus jest doskonałym przeciwieństwem ludzkiego przywódcy, bo nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć.

Czytaj dalej

Egzotyka Wielkiego Tygodnia po polsku

O tym, że Kościół jest przebogaty w tradycję, pisać za wiele nie trzeba. Dla każdego, kto choć troszkę posmakował istoty Kościoła, poznał jego historię i charakter, to truizm i oczywistość. W tym bogactwie jest też miejsce na różnorodność. Lokalny koloryt i egzotykę. I to wcale nie jest tak, że trzeba jechać do dalekich Filipin, żeby zaszokować się sprawowaną tutaj formą drogi krzyżowej, ani do Hiszpanii, by podziwiać drobiazgowość, z jaką tutejsi mężczyźni obnoszą po ulicach kilkusetkilogramowe platformy ze świętymi. Wystarczy poznać nasz rodzimy koloryt. Bo także nasz tradycja potrafi zadziwić.

W meksykańskiej dzielnicy Iztapalapa w Wielki Piątek wyrusza prawdopodobnie największa droga krzyżowa na świecie. Bywa, że gromadząca nawet milion pątników. Część z nich idzie z własnymi krzyżami. Niektórzy boso. Niektórzy z kłującymi roślinami, aby bardziej bolało. Część polewa się krwią zabitych zwierząt.

Z kolei w brazylijskim Município de Brejo da Madre de Deus rozpoczyna się właśnie jedna z największych inscenizacji Męki Pańskiej. Z udziałem kilkuset aktorów. W specjalnie na ten cel wybudowanym miasteczku – kopii starożytnej Jerozolimy.

Na Filipinach kilkudziesięciu mężczyzn pozwoli się po raz kolejny ukrzyżować na drewnianych palach. W ten sposób będą chcieli uświęcić pamiątkę po śmierci Zbawiciela. Meksykańscy Indianie Raramuri urządzą inscenizację wielkiej bitwy „białych” („synów diabła” z kukłą Judasza) z „czerwonymi” („synów Boga”). W Sevilli w specjalnej procesji pójdą pątnicy z wielkimi platformami z figurami świętych. A we włoskiej Florencji nastąpi wkrótce wielki wybuch wozu pod katedrą.

Czytaj dalej

Słowo ma moc – IV Niedziela Wielkanocna, rok B

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

fb share button

Chwila ze Słowem #12 – vlog ks. Adama Pastorczyka SCJ

W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: «Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem». A wielu spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, mówiło: «Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?» Jezus jednak, świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem? To Duch daje życie; ciało na nic się nie zda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą». Jezus bowiem od początku wiedział, którzy nie wierzą, i kto ma Go wydać. Rzekł więc: «Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie zostało mu to dane przez Ojca». Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A my uwierzyliśmy i poznaliśmy, że Ty jesteś Świętym Bożym».

fb share button

Chwila ze Słowem #11– vlog ks. Adama Pastorczyka SCJ

Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». To powiedział, nauczając w synagodze w Kafarnaum.

fb share button

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, B

Jezus przed Piłatem

E. Wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cały Sanhedryn powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Odpowiedział mu: + Tak, Ja nim jestem. E. Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: I. Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają. E. Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród

Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy popełnili zabójstwo w czasie rozruchów. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze dla nich czynił. Piłat im odpowiedział: I. Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla żydowskiego? E. Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie ich zapytał: I. Cóż więc mam uczynić z Tym, którego nazywacie Królem żydowskim? E. Odpowiedzieli mu krzykiem:& T. Ukrzyżuj Go! E. Piłat odparł: I. A cóż złego uczynił? E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Ukrzyżuj Go! E. Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyszydzony

Żołnierze zaprowadzili Go do wnętrza pałacu, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: T. Witaj, Królu żydowski! E. Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając, oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.

Droga krzyżowa

Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który idąc z pola, tamtędy przechodził, przymusili, żeby niósł Jego krzyż. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.

Ukrzyżowanie

Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.

Wyszydzenie na krzyżu

Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: T. Ejże, Ty, który burzysz przybytek i w trzy dni go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie! E. Podobnie arcykapłani, drwiąc między sobą wraz z uczonymi w Piśmie, mówili: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy zobaczyli i uwierzyli. E. Lżyli Go także ci, którzy z Nim byli ukrzyżowani.

Zgon Jezusa

A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: + Eloí, Eloí, lemá sabachtháni?, E. to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: T. Patrz, woła Eliasza. E. Ktoś pobiegł i nasyciwszy gąbkę octem, umieścił na trzcinie i dawał Mu pić, mówiąc: I. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć z krzyża. E. Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa

A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw Niego, widząc, że w ten sposób wyzionął ducha, rzekł: I. Istotnie, ten człowiek był Synem Bożym.

fb share button

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – V Niedziela Wielkiego Postu, B

Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: «Nadeszła godzina, aby został otoczony chwałą Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław imię Twoje!» Wtem rozległ się głos z nieba: «Już wsławiłem i jeszcze wsławię». Stojący tłum to usłyszał i mówił: «Zagrzmiało!» Inni mówili: «Anioł przemówił do Niego». Na to rzekł Jezus: «Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony precz. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie». To mówił, oznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

fb share button

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – IV Niedziela Wielkiego Postu, B

Jezus powiedział do Nikodema: «Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

fb share button

Droga do Jezusa 2024-04-21

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

fb share button

Droga do Jezusa 2024-04-20

W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: «Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem». A wielu spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, mówiło: «Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?» Jezus jednak, świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem? To Duch daje życie; ciało na nic się nie zda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą». Jezus bowiem od początku wiedział, którzy nie wierzą, i kto ma Go wydać. Rzekł więc: «Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie zostało mu to dane przez Ojca». Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A my uwierzyliśmy i poznaliśmy, że Ty jesteś Świętym Bożym».

fb share button

Droga do Jezusa 2024-04-19

Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». To powiedział, nauczając w synagodze w Kafarnaum.

fb share button

Kilka słów o słowie 2024-04-21

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

fb share button

Kilka słów o słowie 2024-04-20

W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: «Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem». A wielu spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, mówiło: «Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?» Jezus jednak, świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem? To Duch daje życie; ciało na nic się nie zda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą». Jezus bowiem od początku wiedział, którzy nie wierzą, i kto ma Go wydać. Rzekł więc: «Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie zostało mu to dane przez Ojca». Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A my uwierzyliśmy i poznaliśmy, że Ty jesteś Świętym Bożym».

fb share button

Kilka słów o słowie 2024-04-19

Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». To powiedział, nauczając w synagodze w Kafarnaum.

fb share button

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 9

Jedenastu. Za tym słowem kryje się zdrada, rozproszenie, wstyd, kradzież, samobójstwo. Jezus nie rezygnuje z uczniów, tak jak nie rezygnuje z nas. Wystarczy mu jedenastu. Taki Kościół niedokończony, zawstydzony, nie do końca wierzący. Wystarczy "jedenastu", żeby posłać ich na cały świat, głosić Dobrą Nowinę, zmieniać historię.

fb share button

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 8

"Niewiasto, oto syn Twój. Oto Matka twoja".

Maryja i Kościół są matką i matkami: Maryja zrodziła głowę ciału, Kościół rodzi ciało głowie.

Kościół potrzebuje Maryi, aby na nowo odkryć swoje kobiece oblicze, być bardziej podobnym do Niej. Jaki ma być Kościół, który jest macierzyński?

fb share button

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 7

Kościół jest pojednaną różnorodnością w Duchu Świętym. Różnorodność darów jest bogactwem, jest zamierzona przez Boga, choć dziś wydaje się – także w polskim Kościele – czymś bardzo trudnym.

Pragnijmy jedności Kościoła, w którym Bóg chce nas jednoczyć w różnorodności darów.

fb share button

Grób/kamień/idźcie - Homilia z Wigilii Paschalnej

Gdy minął szabat, Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień z wejścia do grobu?». Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień został już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca, siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. A idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: „Podąża przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział”».

fb share button

Pogarda - Homilia wielkopiątkowa

Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Dokonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha.

Pogarda wobec Boga, który jest w drugim człowieku. Pogarda wobec tych, którym powinniśmy umywać nogi. Pogarda wobec tych, którzy cierpią i chorują. Pogarda wobec żony i męża, wobec rodziców, dzieci, nauczycieli i wychowawców. Pogarda wobec drugiego człowieka - to oszpeciło Jezusa! To Go dziś zabiło - pogarda!

fb share button

Czas ze Słowem - ks. Michał Olszewski SCJ - Odcinek 5

Dziś piąte spotkanie ze Słowem. To czas, kiedy w prosty sposób będziemy uczyli się słuchania tego, co Bóg chce do nas powiedzieć poprzez swoje Słowo. Zapraszamy – bądźcie z nami.

fb share button