– Jeśli ktoś nie daje jałmużny, to nic nie zrozumiał z Ewangelii – mówił ks. Michał Olszewski SCJ w czasie niedzielnej Mszy św. na Pielgrzymce Radomskiej.

Za Sercańską „6” kolejne 24 kilometry (łącznie ponad 48 km). W niedzielę pielgrzymi dotarli do miejscowości Aleksandrów.

"Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” – na te słowa z Ewangelii wg św. Łukasza zwrócił uwagę ks. Michał Olszewski SCJ w czasie pielgrzymkowej Mszy św. Podkreślił, że Jezus zawsze tak działa wobec nas – zanim wskaże jakieś przestrogi, to z troską zapewnia o swojej miłości.

Sercanin zaznaczył, że jedną ze wskazówek Jezusa, jak dojść do nieba, jest dawanie jałmużny, które świadczy też o dojrzałości wiary. – Jeśli ktoś nie daje jałmużny, to nic nie zrozumiał z Ewangelii – mówił ks. Olszewski i dodawał, że jałmużna może dokonać w życiu chrześcijanina cudu, ale – jak twierdzi papież Franciszek – trzeba ją dawać z radością. Zwrócił uwagę, że nie ma też takiej sytuacji w życiu człowieka, że nie mógłby czynić wobec innych miłosierdzia.

Konferencję pielgrzymkową w niedzielę wygłosił ks. Witold Januś SCJ rozpoczynając cykl rozważań dotyczących Eucharystii. Skupiając się na obrzędach wstępnych Mszy św. podkreślił, że przygotowanie do ważnych wydarzeń zawsze jest istotne dla owocnego ich przeżycia. Sercanin w tym kontekście wskazał na wagę punktualności. Zaznaczył, że czas przed rozpoczęciem Eucharystii można wykorzystać na uświadomienie sobie intencji, z jaką się przyszło do kościoła. – Kiedy z uwagą przeżyjemy początek Mszy św., to łatwiej będziemy mogli wejść w pełnię Bożej obecności – mówił ks. Januś.