– Jeśli uważamy się za osoby wierzące, a nie ma w nas dobrych uczynków, to wiara gaśnie – mówił dk. Paweł Szlezinger SCJ w czasie pielgrzymkowej Mszy św. we wtorek.

Za Sercańską „6” kolejne 28 kilometrów (łącznie ponad 102 km). We wtorek pielgrzymi dotarli do miejscowości Grodzisko.

W czasie homilii porannej Mszy św. dk. Paweł Szlezinger SCJ komentował Ewangelię o pannach roztropnych i nierozsądnych. Odwołując się do św. Hieronima zwrócił uwagę, że ewangeliczną lampą jest nasza wiara, a oliwą – dobre uczynki. – Jeśli uważamy się za osoby wierzące, a nie ma w nas dobrych uczynków, to wiara gaśnie – mówił sercanin. Odwołując się do wspominanej w liturgii św. Edyty Stein zaznaczył, że przez nią Bóg wzywa nas do refleksji nad własną wiarą. Ona w swoim życiu przez refleksję naukową, filozoficzną poszukiwała prawdy. Dzięki tym poszukiwaniom nawróciła się na katolicyzm. – KIedy człowiek szczerym sercem szuka prawdy, to Pan Bóg daje mu możliwość jej odnalezienia – mówił diakon zachęcając pielgrzymów, by współpracowali z Bożą łaską.

Konferencję pielgrzymkową we wtorek wygłosił ks. Witold Januś SCJ na temat drugiej części Liturgii Słowa – wyznania wiary i modlitwy powszechnej. – Recytując Credo uświadamiamy sobie, że łączy nas wspólna wiara – mówił sercanin dodając, że modlitwa powszechna jest odpowiedzią Kościoła na Słowo Boże.

Po Liturgii Słowa następuje Liturgia Eucharystyczna. Akcja liturgiczna przenosi się z ambony na ołtarz. Ks. Witold Januś SCJ zwrócił uwagę, że człowiek wierzący powinien upodabniać się do Chrystusa, którego ołtarz symbolizuje – zwłaszcza w wymiarze ofiarowania siebie dla Boga i dla bliźnich. Zaznaczył, że moment przygotowania darów w czasie liturgii jest okazją do zastanowienia się, co jako wierzący mogę/chcę w tym momencie Bogu ofiarować. Modlitwa kapłana nad chlebem i winem jest też okazją, żeby uczestnicy liturgii łączyli się w tym akcie z intencję, aby Bóg przemieniał też ludzkie życie.